Fasberg na ten sezon wypuścił już kilka piw dlatego nie spodziewałem się nowej puszki w asortymencie Biedronki. Zielona, bardzo przyjemna barwa oraz ładny nadruk sprawiły, że nowy smak powyższego piwa musiał trafić do mojego koszyka. Niestety jak zwykle napaliłem się na nowe piwo tak, że nie pamiętam ile za nie zapłaciłem.
Smak guawy, limetki i cytryny to świeża propozycja tytułu z browaru Fasberg. Muszę przyznać że głównie zaintrygowała mnie guawa, którą pierwszy raz widzę jako dodatek do piwa. Sama w sobie jest słodka i do złudzenia przypomina naszą gruszkę, aczkolwiek wydaje mi się, że jest dużo smaczniejsza.
Po otwarciu w pokoju uniósł się przyjemny zapach, kolor w pokalu przypominał oryginalną lemoniadę, taką jaką dawniej sprzedawano przy drogach miejskich. Powyższy Radler ma standardowe 2% alkoholu dlatego się pewnie z nim nie zaprzyjaźnię, jednak w smaku jest genialny. Limentka i cytryna nie dominują a uzupełniają smak guawy, która jest na prawdę dobrze odwzorowana pomimo tego, iż na odwrocie puszki napisane było - naturalny aromat. Piwo powinno być mocno schłodzone.